Dziecina odkarmiona, już samodzielna bardziej i ja ogarnięta bardziej:) wybraliśmy się wszyscy do Cantosa , który ponownie wrócił do poprzedniej stajni:)
Trening trzeba zacząć na nowo, wprowadzić go i wyrobić kondycje po ponad rocznej przerwie, ale jestem dobrej myśli!
Spacerujemy teraz i lonżujemy się..wszystko powolutku. Spacery takie jak lubię...w komplecie...co to była za radość i mam wrażenie jakby przerwy wogóle nie było, Cantoś jak zawsze uważny, i nawet luźne spacery jak zawsze ufff nareszcie!!!!
Jakie to fantastyczne uczucie... wrócić:)
skomentuj (3)
Nareszcie wiosna, upragniona wyczekana.. Kubuś już na świecie:) A ja już powoli wracam do końskich spraw:)
Początkowa praca czyli przypominamy sobie to co już potrafiliśmy...:) Bez ciśnienia, powoli swoim tępem idziemy na przód. Ciekawe kiedy będziemy gotowi żey wsiąść... jechać w teren...bez ogłowia... marzenia:)
Pan Cantos po 12 mc przerwy i padokowania się:)
Znajomi
Buziaki
skomentuj (5)
Ta notka jest z cyklu ciężarówka i koń:)
Cantos sie urlopuje, wcina marchew na potęgę, siemie lniane i zarosło mu się . Wyglądem będzie niebawem przypominał mamuta.(swoją drogą to wielkością ja też:P:)
Cieszy sie gdy go odwiedzamy, spokojnie znosząc pielęgnacje i moje powolne ruchy, które z tygodnia na tydzień są coraz wolniejsze:) A to już przecież końcówka.
Mieliśmy mały kryzys z powodu braku pracy, i Cantosowego życia stadnego, ale udało sie go pokonać i rudy ponownie jest oazą spokoju. Zainteresowany bardzo otoczeniem żywo reaguje na wszystko co się mówi i jest chętny żeby coś porobić. Dziś z pomocą męża wylonżowaliśmy rudziaka lekko i troche pospacerowaliśmy.
Już nie moge doczekać się wiosny kiedy to będę mogła pracować z nim ponownie i wsiadać, bo ponad 9mc bez tego... tęskno:) bo teraz to coraz bardziej trzeba sie oszczędzać.
Pozdrawiam Wszystkich i przepraszam za rzadkie notki..ale sami rozumiecie:)
skomentuj (5)
Ślub już za dwa tygodnie, więc Cantos głównie padokuje się a my dowozimy mu marchwy i len. Pogoda ładna, bo nie pada ani nie jest za duszno. W nowej stajni zadowolony jest bardzo. Przestrzeń mu służy. I Nam Również bo na spacery wybieramy się wspólnie.
Już 4-ty miesiąc Cantos werkowany jest naturalnie. Da się zaobserwować poprawę ruchu i jakości kopyta. Mam porobioną dokumentację foto, więc wstawię następnym razem.
skomentuj (5)
Długa przerwa, ale wracamy. Piekne warunki, Cantosiu ma się dobrze, u mnie dużo zmian, ale o tym może innym razem:)
skomentuj (4)
Dziś tak wiosennie, tak przyjemnie w słoneczku na spacerze:)
skomentuj (4)
Niech już będzie wiosna..... bo zima tylko czasami mnie cieszy...na przykład w taki dzień jak ten.... słoneczny spędzony razem :)
skomentuj (1)